poniedziałek, 30 maja 2016

GSS - Dzień 1: Borowym Jarem do Perły Zachodu - Szklarska Poręba



PRZEBIEG TRASY:
Jelenia Góra PKP (340 m n.p.m.) [zielony szlak] Wzgórze Krzywoustego (375 m n.p.m.) [zielony szlak] Gościniec „Perła Zachodu” [zielony szlak] Jelenia Góra PKS (330 m n.p.m.) - Szklarska Poręba (709 m n.p.m).






30.05.2016/ godz 9:30 

Do Jeleniej Góry przyjeżdżam z 80 minutowym opóźnieniem, które spowodowane było przymusowym czekaniem na stacji Wrocław Gł. na podstawienie wagonu z pociągu relacji Warszawa - Wrocław.
Po wyjściu z dworca PKP zgodnie z zaplanowanym harmonogramem udaję się na Wzgórze Krzywoustego z majestatyczną ,,Perłą Zachodu"
Na samym początku głównej ulicy 1 Maja przechodzę tuż obok Kościoła Podwyższenia Krzyża Świętego, największej świątyni w Jeleniej Górze - wybudowanej w latach 1709-1718. 
Kościół posiada 4020 miejsc siedzących, drugie tyle osób może stać. W 1745 roku w kościół uderzył piorun, co spowodowało zerwanie liny podtrzymującej "daszek" ambony, który spadając zabił pastora wygłaszającego kazanie (na południowej elewacji świątyni zachowane epitafium pastora z wizerunkiem pioruna uderzającego w ambonę).
 
Po 15 minutach dochodzę do jednej z trzech bram prowadzących do miasta - Baszty i Bramy Wojanowskiej z nadbudowano kaplicą św. Anny. Maszeruję przez centrum Jeleniej Góry.
 
Brama Wojanowska wraz z przyległą Basztą Wojanowską stanowiły średniowieczny kompleks obronny, strzegący bramy, przez którą wiodła droga do Wojanowa. 
Chroniły ją: fosa, most zwodzony, podwójne  kraty i solidne odrzwia.
Na filarach umieszczono ozdobne rokokowe kartusze z herbami Jeleniej Góry, Śląska i Prus oraz okolicznościową inskrypcją. Baszta ma około 20 metrów wysokości.
Wieża nie jest udostępniona do zwiedzania ze względów bezpieczeństwa.
 
Po chwili dochodzę do centralnego punktu miasta, przy którym wznosi się gmach Ratusza Miejskiego.
Cały plac otoczony jest barokowymi kamieniczkami z podcieniami, będącymi świadectwem pierwotnej, handlowej funkcji tego miejsca. Podcienia zajmowały kramy sukienników, kuśnierzy.
 
W takim poszerzonym kształcie ratusz przetrwał do dziś. Dwupiętrowy gmach wieńczy wieża z baniastym hełmem, zegarem oraz galeryjką, z której niegdyś trębacz wygrywał hejnał miejski. 
Nad południowym wejściem znajduje się inskrypcja łacińska mówiącą o tym, że „Miasto wybudował Bolesław Krzywousty w 1108 roku” 
Do wnętrza prowadzą dwa wejścia. 
Tuż przy gmachu ratusza znajduje się fontanna z rzeźbą Neptuna - króla mórz.

Kamieniczki przy rynku zamieszkiwali najbogatsi mieszczanie - kupcy, i kramarze o czym świadczą bogate niegdyś zdobienia elewacji budynków, usunięte w czasie rekonstrukcji fasad w latach 60. XX wieku. 
Ratusz wzniesiony został w latach 1747-1749.
W latach 1897-1969 na terenie Jeleniej Góry funkcjonowała komunikacja tramwajowa. 
Linia przebiegająca między ratuszem a kamienicami była pewnego rodzaju niedogodnością dla centrum miasta. 
Dziś po niej pozostały tylko nieliczne ślady - fragment torowiska oraz pamiątkowa tabliczka wmurowana w ścianę ratusza pod galeryjką łączącą ratusz z „Siedmioma domami” w 100 rocznicę uruchomienia pierwszej linii tramwajowej. Zachowano także na niektórych kamieniczkach rozety służące jako zaczepy trakcji, a także wagoniki tramwajowe, z których jeden z nich stoi przy wejściu do ratusza i pełni funkcję agencji pocztowej i kiosku z pamiątkami.
Opuszczając Plac Ratuszowy po kilku minutach dochodzę do Wieży jedynego elementu dawnej Bramy Zamkowej przy ul. Jasnej. Wieża z bramą stanowiła w XVI wieku element murów obronnych strzegących wjazdu do miasta. Zbudowana w 1584 roku z kamienia znajduje się na linii wewnętrznych murów. Zwieńczenie wieży pełni obecnie funkcję tarasu widokowego.

 
Po przejściu jeleniogórskiej starówki, zauroczony jej pięknem, podziemnym przejściem przechodzę pod Aleją Jana Pawła II na drugą stronę ulicy o dość dużym natężeniu ruchu. Następnie mijam Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej i Zespół Szkół Technicznych „Mechanik”, mieszczący się w budynkach wybudowanych w 1758 roku, które później przebudowano na koszary.
 
Po minięciu szkoły skręcam w lewo w ulicę Zielną. W dali na zalesionym wzgórzu ukazuje się smukła sylwetka Wieży Krzywoustego zwanej potocznie przez tutejszych mieszkańców ,,Grzybek".

Mały mostek a raczej kładka przeprowadza nas na drugi brzeg rzeki Kamienna.
Teraz  wśród gęsto porośniętych drzew, wzgórzem
Bolesława Krzywoustego podchodzę w kierunku wieży widokowej o tej samej nazwie. Od tej chwili będę się poruszał po terenie chronionym jakim jest Park Krajobrazowy Doliny Bobru. Wzgórze położone jest u zbiegu rzeki Bóbr i Kamiennej przy górnym wylocie Borowego Jaru.
 
Na trasie w wielu miejscach ścieżki dydaktycznej rozmieszczone są w formie pulpitów i tablic informacyjnych wszelkiego rodzaju ciekawostki związane z odwiedzanym miejscem.

Wzgórze Krzywoustego położone jest na wysokości 375 m n.p.m. 
Jest to wzniesienie zalesione pięknymi bukami, zbudowane ze starych gnejsów i granitów. 
Buk zwyczajny, początkowo rośnie powoli, dopiero z wiekiem jego przyrost wzmaga się i dożywa nawet 500 lat. Lubi dość wysoką wilgotność powietrza, jest wrażliwy na wiosenne przymrozki, rośnie na glebach żyznych, wapiennych. Pierwsze literackie wzmianki o tym drzewie znajdziemy w mitologii greckiej. Buki rosły na Olimpie i dawały schronienie sowom. Dla Greków buk był drzewem bogini lasu i łowów Diany, a według Rzymian zapewniał płodność i powodzenie.
Geneza wzniesienia jest ściśle związana z powstaniem Kotliny Jeleniogórskiej. Dzisiejszy kształt związany jest z meandrowym biegiem wód rzeki Bóbr. Podchodzę korytem dawnej fosy. 
Wokół widoczne są ślady dawnego grodziska, szczególnie zarysowaną fosę po zachodniej stronie.

Na szczycie Wzgórza Krzywoustego istniał gród warowny, który wg różnych źródeł założony był przez Bobrzan w XI w. lub wg innych źródeł gród założył Bolesław Krzywousty w 1111 r.
Źródła pisane wspominają o murowanym zamku z lat 1291-1299 zbudowanym na rozkaz Bolka I Surowego księcia jaworskiego. Najprawdopodobniej po Wojnie Trzydziestoletniej pozostałości budowli na Wzgórzu zostały całkowicie zniszczone.
Drewniana figurka B. Krzywoustego na trasie
Ruinami zamku zainteresowano się dopiero w połowie XVIII wieku, gdy zaczęto urządzać romantyczny Ogród Muz. Wówczas na szczycie Wzgórza powstała gospoda, a na początku XX w. wieża widokowa. Przy jej budowie zniszczono pozostałości murowanego zamku i grodziska. Przeprowadzone w latach 1958-59 prace archeologiczne potwierdziły istnienie obu siedzib. Obecnie jedynym zachowanym fragmentem jest wał od zachodu i południa o długości około 150 m. 

10:30/ docieram na Wzgórze Krzywoustego z wieżą widokową zwanej z racji kształtu sylwetki i zadaszenia „grzybkiem”, choć wyglądem bardziej przypomina latarnię morską. 


Wieża widokowa wybudowana została w 1911 roku dla upamiętnienia 800-lecia niegdyś istniejącego tu grodu. Ma 22 metry wysokości i kształtem przypomina latarnię morską. Charakterystyczna kopuła sprawiła, że osadnicy ze wschodu zaczęli nazywać ją „Grzybkiem” i ta nazwa znana jest wszystkim jeleniogórzanom. Przy jej budowie zniszczono pozostałości murowanego zamku i grodziska. Po wojnie wieża o mało nie popadała w zupełną ruinę. Przed zawaleniem uchroniła ją rewitalizacji, którą ukończono w 2009 roku. Budynkiem opiekuje się Stowarzyszenie im. św. Brata Alberta, a wstęp na taras widokowy jest bezpłatny. Przed wojną na jej szczycie i u jej stóp funkcjonowała restauracja, która po wojnie została zlikwidowana. 

Wchodzę na wieżę pokonuję bardzo dużo stopni, biegnących wokół owalnej podstawy wieży. 
Z góry roztacza się piękny widok na Jelenią Górę i otaczające ją góry: Karkonosze, Rudawy Janowickie i Góry Kaczawskie. Panorama jest fascynująca, choć słońce o tej porze ogranicza nam widoczność na miasto i jego otoczenie. Dobrze byłoby tu się zjawić w godzinach popołudniowych, kiedy słońce przesunie się na drugą stronę.

Jelenia Góra - miasto leżące w Kotlinie Jeleniogórskiej, otoczone jest ze wszystkich stron górami. Dzięki swemu położeniu w cieniu Karkonoszy oraz sąsiedztwie Gór Izerskich, Rudaw Janowickich i Gór Kaczawskich, nie da się ukryć, że jest jednym z najpiękniej położonych miast w Polsce. 
Jelenia Góra z tego miejsca to urokliwe miasto z pięknymi widokami, otoczone wzgórzami ze wszystkich stron, z oszałamiająca panorama na Karkonosze.  
Panorama w stronę Jeleniej Góry w głębi Góry Izerskie

Panorama na Cieplice Zdrój, Karkonosze i Śnieżkę z tarasu widokowego Grzybka
10:50/ schodzę z wierzchołka Wzgórza Krzywoustego na szlak, który sprowadza nas korytem dawnej fosy do asfaltowej pieszo-rowerowej ścieżki prowadzącej do Perły Zachodu i dalej do Siedlęcina. Przede mną ukazują się wysokie filary i łuki mostu kolejowego, wznoszącego się 33 metry ponad rzeką. Wybudowano go w latach 1951-1954, w miejsce starego, który został wysadzony w maju 1945 roku przez wycofujące się wojska niemieckie. Ten starszy most wzniesiono w latach 1865-66 i umożliwiał połączenie kolejowe Jeleniej Góry ze Zgorzelcem oraz Berlinem.

Po zejściu do asfaltowej alejki ciągnącej się wzdłuż brzegu Bobru skręcam w lewo i zagłębiam się między wzniesienia, w których Bóbr utorował sobie swoje koryto. Szlak ten zwany „Dolną Drogą”, poprowadzony jest wygodnym traktem (ścieżka rowerowo-piesza). Dno Doliny Bobru jest wąskie, zbocza są strome, a nawet urwiste z licznymi wolno stojącymi pionowo skałkami. Po chwili z lewej strony mijam Cudowne Źródełko wypływające ze zbocza wzniesienia Kapliczna.
W średniowieczu wg podań odbywały się tu „Sądy Boże”, na których sądzono rycerzy oraz czarownice.
Podobno wypływająca ze źródełka woda miała również moc wykrywania zdrady małżeńskiej.
Legenda mówi, że picie tej wody było próbą na prawdziwość słów pijącego oraz sprawdzianem jego prawości i niewinności.

Inna legenda głosi, że zły rycerz, który zamieszkiwał „Zamczysko”, został zmuszony przez sąd kapturowy do wypicia wody ze źródełka, w celu udowodnienia swojej niewinności. Gdy rycerz tylko nachylił się i dotknął ustami wody, szybko przewrócił się na ziemie, a ciało jego skurczyło się i poczerniało. Od tego dnia wszyscy zabójcy i krzywoprzysiężcy zaczęli unikać źródełka. 
Obok źródełka rośnie dąb cesarski zasadzony w 1697 r.
Ot taka ciekawostka.
Cudowne źródełko miało udowodnić winę pewnemu rycerzowi z Siedlęcina, który trzy swoje żony, jedną po drugiej, skrycie otruł. Przed sądem powiedział, że zabił je, bo zdradziły (to było usprawiedliwieniem). Jednak duchy niewiast ukazały się na rozprawie. Wypiły bez szwanku na zdrowiu wodę z cudownego źródła, a uśmiercać miało ono tych, którzy dopuścili się zdrady małżeńskiej. Rycerz stracił życie za kłamstwo i zdrady, których sam się dopuszczał.

Tuż za źródełkiem, [żółty szlak] szlak po wyciętych stopniach odchodzi w lewo na strome zbocze góry Siodło (464 m n.p.m.),  na którym urządzono pod koniec XVIII wieku „Ogród Muz” na podobieństwo greckiego Helikonu. Okolicznym skałkom nadano stosowne nazwy mitologicznych bogów – szczyt Siodła to Urania a skalisty odcinek koło Perły Zachodu to Hades.

 

11.19/ dochodzę pod jazy elektrowni wodnej Bobrowice III i IV piętrzącej wody Bobru. 
Jazy stanowią na rzece Bóbr liczne elementy zabudowy hydrotechnicznej oraz zagospodarowania terenów parku. 
Głównym celem powstawania od początku XX w. jazów było magazynowanie (piętrzenie) wody z wykorzystaniem przeważnie dla hydroenergetyki wraz z ograniczoną funkcją działań przeciwpowodziowych. 

Elektrownia Bobrowice III jest jedną z dwóch siłowni energetycznych przedwojennej fabryki papieru, z którą wiąże się wiele ciekawych historii. Pod koniec działań wojennych papiernia została zbombardowana i pozostała po niej jedynie część hali fabrycznej, jaz oraz budynek obecnej elektrowni wodnej. Obecnie jest ona zautomatyzowana, zdalnie sterowana z elektrowni wodnej Bobrowice I, połączona z nowo powstałą Elektrownią Wodną Bobrowice IV.
Ciekawostka
Według różnych źródeł historycznych w elektrowni Bobrowice III odbywała się podobno produkcja fałszywych dolarów amerykańskich i funtów brytyjskich, w celu destabilizacji gospodarki krajów będących sojusznikami w wojnie przeciwko III Rzeszy.



Długi odcinek trasy tuż przed gościńcem zabezpieczony jest metalową balustradą.
Idę teraz alejką wyłożoną granitową kostką tuż pod ścianą wysokich urwistych skał.


11.35/ dochodzę do Gościńca „Perła Zachodu”, pełniącego funkcję schroniska PTTK. 
Budynek od razu oszałamia nas niepowtarzalną architekturą oraz lokalizacją.

Perła Zachodu to obiekt z ponad 85-letnią historią, który jest malowniczo usytuowany tuż nad krawędzią stromego urwiska, będącego jednocześnie linią brzegową jeziora. Z drugiej strony budynku, z jego tarasu dobrze widać Jezioro Modre, a także długi mostek, po którym przejść można na drugą stronę Bobru, gdzie znajdują się skały zwane „Zamczyskiem”.

Poniżej schroniska przez rzekę Bóbr przerzucony jest mostek o niebanalnej architekturze, przez który dojść można do malowniczej grupy skalnej zwanej Wieżycą. 
Bloki skalne uznane są za pomnik przyrody a sama Wieżyca ma 7 m wysokości. Mostek nie jest w zbyt dobrym stanie tak, że idąc nim trzeba mieć się na baczności czy aby bezpiecznie przedostaniemy się na drugą stronę.
 

Perła Zachodu mieści się nad stromym, urwistym brzegiem jeziora Modre, w miejscowości Siedlęcin na miejscu zbudowanej w 1927 roku gospody ,,Turmsteinbaude”.
Schronisko zbudowane zostało przez Zarząd Elektrowni po zakończeniu budowy Jeziora Modrego i elektrowni wodnej Bobrowice I. Obecny gościniec postawiono w 1950 r jako schronisko pod patronatem PTTK.

Z tarasu oraz wieży widokowej, rozpościera się ujmująca panorama jeziora Modrego z mostkiem i otaczającymi go skałkami oraz rzekę Bóbr, częściowo przysłoniętą wysokimi drzewami.  






 taras schroniska od strony jeziora


 wnętrze gościńca
Miło spędziłem tu czas ale pora wracać do Jeleniej Góry bo czeka mnie jeszcze podróż do Świeradowa Zdrój.
 

W drodze powrotnej Borowym Jarem podziwiam napotkaną przyrodę, jednocześnie zastanawiam się nad potęgą wody płynącej w rzece Bóbr, która to na przestrzeni wielu milionów lat ukształtowała tak piękną dolinę rzeki. Rzeka Bóbr jako główny element parku ma swoje źródła we wschodnich Karkonoszach po czeskiej stronie, w miejscu zwanym Bobrowym Stokiem.
 
U naszych południowych sąsiadów rzeka płynie jedynie na odcinku 2 km, natomiast w Polsce rozciąga się na długości 270 km. 
Jest największym lewobrzeżnym dopływem Odry. Borowy Jar i rzeka Bóbr jest miejscem, gdzie możemy spotkać brodzącego bociana czarnego. W marcu i kwietniu przylatują parami na tereny gniazdowe, w przeciwieństwie do bociana białego, gdzie przylot samca i samicy nieco różni się w czasie i zachodzi później. 

Pobocze porasta gęstymi ławicami rogownica polna rozkwiecona białymi kwiatami.

Wsłuchany w pełen energii śpiew ptaków docieram do końcowego przystanku mojej wyprawy.  

14.30/ wycieczka dobiega końca, podążam teraz w kierunku dworca PKS, by odjechać do Świeradowa Zdroju na początek Głównego Szlaku Sudeckiego -  w poszukiwaniu czerwonej kropki symbolizującej początek szlaku.

14.30/ wycieczka moja dobiegła końca.
Dochodzę do drogi krajowej nr 3, po drugiej stronie ulicy ukazuje się nowo otwarty na zapleczu galerii handlowej ,,Nowy Rynek" dworzec autobusowy PKS-Tour.

Kiedy przyszedłem na dworzec okazało się, że ostatni autobus do Świeradowa Zdrój odjechał kilka minut wcześniej.
16:00/ po 50 minutach podróży przyjeżdżam do również atrakcyjnego turystyczne miasteczka położonego w Dolinie Kamiennej, u podnóży Karkonoszy i Gór Izerskich - Szklarskiej Poręby. 

 

17:00/ spokojnym marszem przeszedłem przez centrum miasta, następnie kroki skierowałem do schroniska ,,Wojtek" by w końcu odpocząć po trudach dzisiejszej wyprawy.


 Perła Zachodu - zdjęcie archiwalne
 
Góry tylko wtedy mają sens, gdy jest w nich człowiek ze swoimi uczuciami, przeżywający klęski i zwycięstwa.
I wtedy, gdy coś z tych przeżyć zabiera ze sobą w doliny